Ćwiczenia na dziś – Basen

Kto kocha pływać ręka do góry!

Uwielbiam pływać. Pływanie to moja ulubiona forma ruchu. Dlaczego?
Zapewne dlatego iż, pływając nie czuję się zmęczona. Nie lubię gdy pot spływa mi po zadku. Nie lubię gdy moje ubranie kleją się do mnie przemoczone. No nie lubię. Dlatego pływanie jest idealnym wyborem dla mnie. Można się zmęczyć ale bez potu i przemoczonych ciuchów ograniczających ruchy.
Czytaj dalej

Misja – jeść

Dieta, dieta, dieta, dieta. Nic tylko ta dieta. Na diecie jeste od tygodni trzech. Tak myślę, bo nawet nie jestem pewna. Może to są 4 tygodnie? Kto by to liczył.

Kiedy zaczynałam dietę, nie nazywałam jej dietą. Moim głównym celem nie było zrzucić nadprogramowe kg, a zacząć jeść zdrowo, regularnie i pysznie. Może i hamburgery i czekolada są pyszne, ale przynajmniej ja, na drugi dzień uczucie ciężkości w jelitach i żołądku jest okropne. Na diecie czuję się lekko . No i woda. Chciałam pić zdecydowanie więcej wody, ponieważ, dotychczas, piłam może dwie, trzy szklanki płynów dziennie. Czytaj dalej

Efekt Motyla

Godzina 9.40
Leniwie otwieram oczy, łapię za telefon. Widząc tę wczesną godzinę, stękam lekko i obracam się na drugi bok. Niestety ucisk na pęcherz nie daje żyć, więc leniwie człapie do toalety. Leniwym okiem dostrzegam, iż Aunt Flow, Ten Dzień nadszedł. Siedzę i dumam. Wszak na dziś miałam zaplanowane ćwiczyć i stosować dietę. Szybka myśl…

-Może odpuszczę na tydzień? Wszak kto to widział, katować się ćwiczeniami i dietą w TE dni! O tak… odpuszczę i jeszcze przez tydzień poddam się uciechą ciała i duszy, żrąc kawałek ciasta!

Chwila konsternacji, jedno spojrzenie w lustro. I jest! Ten kop w dupę którego mi potrzeba. Staje przed lustrem i mówię sama do siebie:

Czytaj dalej