Zupa na dziś – słodkie ziemniaki aka bataty

Moja propozycja Zupy na dziś to zupa ze słodkich ziemniaków aka batatów. W Irlandii bataty są sprzedawane w każdym markecie i używane do różnych dań, między innymi zup, mash, czipsów, sałatek i pie.
Osobiście uwielbiam zupę ze słodkich ziemniaków. Jest to zupa idealna na zimne, jesienne wieczory, które nadchodzą wielkimi krokami. Zupa bardzo dobrze rozgrzewa, a dodatek chilli powoduje, iż jest w Irlandii polecana, zaraz obok rosołu, na wszelkie choroby i bolączki. Czytaj dalej

Będzie słodko — tak czy nie?

Dzień jak co dzień. Od dłuższego czasu, mam robione badania krwi. Na różne hormony, witaminy itp. na potrzeby kliniki. Tego dnia szłam zrobić badania na cukrzyce. Dzień jak co dzień, bo lał deszcz. A tu piechotą 3 km trzeba iść! Parasol w dłoń i do dzieła. Każdy ruch to zdrowie :D.

Badanie na cukrzycę w Irlandii wygląda następująco:

Pierwsze pobranie krwi jest na czczo. Bardzo ważne jest, aby nie jeść nic 14-18 godzin przed pobraniem krwi, a dzień wcześniej nie jeść pokarmów bogatych w węglowodany. Każdy pacjent musi przynieść swój napój z glukozą. Nie zwykłą glukozę, jak to słyszałam w Polsce używają. Tylko taki fajny, słodki napój, wszech obecnie dostępny pod nazwą Lucozade. Ten napój ma około 65g glukozy w 100ml. Po pobraniu krwi wypijamy odmierzoną ilość Lucozady. Przeważnie 500ml. Mamy na to 5 minut. Po wypiciu spędzamy 2 godziny w poczekalni i po 2 godzinach znowu oddajmy krew.

Proste prawda? Czytaj dalej

Pietruszka Shake Challenge – Podsumowanie

Czas na podsumowanie Pietruszka Shake Challenge. Wiem, wiem mam poślizg no ale zdrowie i egzaminy dały w kość. Wybaczycie mi prawda?
Po tygodniu picia na czczo koktajlu z pietruszek mogę powiedzieć na pewno, że:

  • Mam więcej energii.
  • Jelita mi się na pewno oczyściły.
  • Czułam się lżej.
  • Skóra miała więcej blasku.
  • Pozbyłam się gazów i bóli brzucha.

Niestety tydzień picia tych „magicznych” koktajli ma swoje słabe strony, ponieważ:

  • Zgaga! Zgaga okropna, praktycznie zaraz po wypiciu, utrzymująca się cały dzień.
  • Odbijanie. Odbijało mi się pietruszką okropnie.
  • Biegunka. Okropność!

Jak widać, są i wady i zalety. Czy polecam? I tak i nie. Takie koktajle są raczej dla ludzi, którzy lubią i tolerują cytrynę. Jeżeli masz problemy ze zgagą i refluksem, odradzałabym ten koktajl.

Ps. Nie schudłam obiecywanych 3,5kg! Czuję się oszukana 😉 Idę pisać pozew sądowy! A co 😀

Pietruszka Shake challenge

Kilka dni temu, podczas próby zabicia nudy, powoli przewijałam stronę Wirtualnej Polski. Rzucił mi się w oczy artykuł na temat odchudzającego koktajlu z pietruszki. Wszystko, co ma w sobie słowo – dieta, odchudzanie, zdrowie, koktajl, shake- od pewnego czasu przyciąga moją uwagę. Postanowiłam więc sprawdzić, o co chodzi z tym koktajlem. I tak oto powstał pomysł na Pietruszka Shake challenge.
Czytaj dalej

Misja – jeść

Dieta, dieta, dieta, dieta. Nic tylko ta dieta. Na diecie jeste od tygodni trzech. Tak myślę, bo nawet nie jestem pewna. Może to są 4 tygodnie? Kto by to liczył.

Kiedy zaczynałam dietę, nie nazywałam jej dietą. Moim głównym celem nie było zrzucić nadprogramowe kg, a zacząć jeść zdrowo, regularnie i pysznie. Może i hamburgery i czekolada są pyszne, ale przynajmniej ja, na drugi dzień uczucie ciężkości w jelitach i żołądku jest okropne. Na diecie czuję się lekko . No i woda. Chciałam pić zdecydowanie więcej wody, ponieważ, dotychczas, piłam może dwie, trzy szklanki płynów dziennie. Czytaj dalej

Mały potwór zwany kryzys

Kryzys.

Takie małe zwierzątko, które wbija nam do głowy, że nie damy rady, że nie potrafimy, że się nie uda. Zastanawiałam się, kiedy to będzie. Kiedy dopadnie mnie pierwszy kryzys. Nie myślałam, że będzie to tak szybko.
Kryzys dopadł mnie już 4 dni diety. Chociaż myślę, że pomału wbijał swoje małe pazurki we mnie od początku. Nie jestem silną osobą. Ani fizycznie, ani psychicznie. I nie wstydzę się do tego przyznać. Kiedy coś mi nie wychodzi, zamykam się w sobie, odpuszczam i chowam się. Boje się wyzwań i porażki. Nie potrafię sobie z nimi radzić. Dlatego, kiedy w czwartek rano obudziłam się z wielka ochotą na płatki kukurydziane na mleku, wiedziałam, że to kryzys. Że to koniec. Z dietą. Z super ciałem. Ze mną. Czytaj dalej